Alternatywa dla telewizora. Interaktywna ściana.

Ponad 60-calowy telewizor w salonie to marzenie wielu osób. Wyznacznik prestiżu i dobrej sytuacji materialnej. Okazuje się jednak, że w przyszłości takie tradycyjne telewizory mogą ustąpić miejsca zupełnie innowacyjnemu rozwiązaniu w postaci „interaktywnej ściany”. Gigantyczne ekrany składające się z połączonych ze sobą wyświetlaczy mają szansę zdetronizować zwykłe telewizory.

Interaktywna ściana to pomysł firmy News Digital Systems (NDS). Cel był jeden. Ogromnej wielkości obraz o wysokiej rozdzielczości, nie pożerający energii elektrycznej. NDS proponowane przez siebie rozwiązanie nazwała „surfaces”. Słowo, które w języku angielskim oznacza po prostu powierzchnie doskonale pasuje do przyjętej koncepcji. Jeżeli chodzi o inspiracje, firma przyznaje, że czerpała je z produkcji filmowych. Okazuje się, że niektóre filmy science fiction dokładnie przewidziały, w którą stronę pójdzie technologia telewizyjna.

Interaktywna ściana ma być oparta na technologii OLED. Wyświetlacze OLED w odróżnieniu od tradycyjnych już wyświetlaczy LCD nie muszą posiadać bocznego podświetlania. Daje to w praktyce możliwość rozciągnięcia obszaru wyświetlania aż po same krawędzie telewizora. Ekrany OLED mogą więc być umieszczone obok siebie i tworzyć jeden, ogromny ekran. Technologię OLED można dostosować w taki sposób, aby poszczególne części gigantycznego ekranu miały dowolny kształt. Wcale nie muszą to być prostokątne tablice. Cena ekranów OLED jest obecnie bardzo wysoka. Jeżeli jednak dojdzie do tego, że kolejne generacje telewizorów oparte będą właśnie na technologii OLED, ich cena na pewno spadnie. Oczywiście istnieje możliwość zbudowania panoramicznej ściany z wykorzystaniem ekranów LCD. Pomiędzy nimi widoczne są jednak ramki, które tworzą obudowy tych ekranów. Komfort oglądania jest wówczas zdecydowanie gorszy.

Jak wygląda obsługa interaktywnej ściany? Sterować surfaces można z poziomu smartfona, tableta lub komputera przy pomocy zwykłej przeglądarki opartej na HTML5. Można też zadecydować, na którym z ekranów chcemy wyświetlać określoną treść. Oczywiście istnieje możliwość oglądania np. filmu na wszystkich ekranach. Wrażenia są mniej więcej takie, jakbyśmy oglądali film w sali kinowej.

Interaktywne ściany są niezwykle atrakcyjne z punktu widzenia współczesnego odbiorcy, któremu nie wystarcza już bierne oglądanie telewizji. Stąd innowacyjne rozwiązania takie, jak obsługa gestami, platformy z aplikacjami i grami oraz możliwość współpracy telewizorów z komputerami, tabletami czy smartfonami. Surfaces opierający się na kilku ekranach może nie tylko przyciągać użytkownika, ale również zatrzymać jego uwagę na dłuższy czas.

Oczywiście rozwiązanie to dla zwykłego zjadacza chleba na razie pozostaje w sferze marzeń. Gdyby wprowadzić je obecnie na rynek, cena byłaby powalająca. Brakuje dzisiaj również treści dostępnych dla tak dużych ekranów. Najbardziej optymalny byłby materiał w jakości 4k, zapewniający odpowiednia rozdzielczość. Nie ma natomiast w sprzedaży filmów czy innych materiałów wideo, które oferują jakość wyższą niż Full HD.